Komentarze i Uwagi

Witam serdecznie mam pytanie do pana prezesa Wiesława Żyłkowskiego ile czasu pani Iza zostanie w Suchej?Pani Karolina miała być do końca 2013 r.NA PEWNO a nie jest. Ile zmian opiekunek czeka nasze DZIECI???
Nadawca: RODZICE Z SUCHEJ

4 września 2012 r.


odpowiedź fundacji:

Szanowni Państwo,

Zmiana nauczyciela w Suchej nie jest decyzją fundacji. Pani Karolina Kujawa oświadczyła mi, że ma pracę na miejscu w Tucholi i rezygnuje z dojazdów. Wobec powyższego zgodnie z zasada wszelkich umów każda ze stron ma prawo zrezygnować. Mam nadzieję, że pani Iza która podjęła się pracy w Suchej nie zrezygnuje z niej bynajmniej do konca czerwca 2013 r. Jest to nauczycielka dobrze pracująca bowiem taką dała się poznać w pracy w Klonowie i mam nadzieję że Państwo zawiążą z Nią dobrą współpracę czego Państwu i Jej życzę.
 
z poważaniem
Wiesław Żyłkowski


Witam.
Chcę się dowiedzieć, czy przedszkola w gminie Unisław powrócą w 2012 roku? Moje dziecko chodziło do jednego z nich.Teraz są inne
unijne,ale Wasze było najlepsze. Moje dziecko chętnie do niego powróci.
Nadawca: Rodzic z gminy Unisław.
13 grudnia 2011 r.


odpowiedź fundacji:

Dziękuje za dobre słowo oceny pracy naszych punktów przedszkolnych. W grudniu 2011 składamy do Gminy Unisław oferte wspólnego aplikowania o środki unijne na lata 2012 -2014 czekamy na odpwiedź. W lutym 2012 bedziemy wiedzieli czy Gmina Unisław przystąpiła do wspólpracy z fundacją

pozdrawiam
Wiesław Żyłkowski


Oczywiście,że pani Karolina supre przygotowała dzieci do pasowania. Chodziło nam o pewne zasady........o to jak ludzi sie traktuje.


 Nadawca: Rodzic z Gminy Lubiewo
14 listopada 2011 r.


Pani Myk nie chciała pracować w Suchej, celowo zrobiła zamieszanie tylko po to żeby nowej pani dać popalić...trzeba zrozumieć iż to nauczyciel z pełnym kwalifikacjami ma pierwszeństwo...po co wtedy studiować? Oj nieładnie, nieładnie drodzy rodzice, nawet nie wiecie ile serca pani Karolina wkłada w pracę z waszymi dziećmi, a pomyślał ktoś jak ona się czuła???Miłe przywitanie dla niej jak co...dzieci tak naprawdę bardzo szybko się przywiązują do nauczyciela i nie wierzę w to że była to dla nich jakaś wielka trauma,chyba że to rodzice im wmawiali że pani Sabina była lepsza,przez pierwszy miesiąc dzieci ogólnie muszą sie przyzwyczaić do zasad które panują w przedszkolu no i do Pani,ale czy uważacie że aż tak? Obserwując zachowanie dzieci można zauważyć że to właśnie do Pani Karoliny są bardziej przywiązane...

Nadawca: Rodzic z Bysławka
13 listopada 2011 r.


Ludzie dajcie spokój szukacie dziury w całym.... pani Karolina daje sobie radę bardzo dobrze i świetnie przygotowała dzieci do pasowania na przedszkolaka.. oby tak dalej.

Nadawca: Rodzic z gminy Lubiewo
29 października 2011 r.


Moje dziecko chodzi do przedszkola do Suchej  w którym uczy pani Sabina Myk (jest osobą miłą sympatycznądo ktorej się dzieci przyzwyczaiły i bardzo polubiły)Pytanie dlaczego ONA musi odejść dlaczego narażamy dzieci na kolejny stres z zmianą nowej nauczycielki Prosimy o to aby pani SAbina została (ONA TEŻ CHCE ZOSTAĆ) Pozdrawiamy

Nadawca: Mama z Suchej
28 września 2011 r.


odpowiedź fundacji:


Szanowana Pani,
Zmiana nauczycielki nie wynika z "widzi mi się" prezesa fundacji lecz jest związana z tym że Pani Myk była zatrudniona warunkowo bowiem nie miała jeszcze dyplomu ukończenia studiów i na dzień 31 sierpnia 2011 nie było innej chetnęj osoby do pracy na terenie gminy Lubiewo. We wrześniu pojawiała się Pani Kujawa która ma dyplom magistra i ta nauczycielka w świetle prawa może pracowac z dziećmi. Zgadzam sie również że Pani Myk jest dobrą kandydatką do pracy z dziecmi lecz musimy poczekać aż ukończy studia i z checią Ją zatrudnimy, jeśli pojawi się wakat w roku szkolnym 2012/13. Ufam że zmiana ta zostanie przez Panstwa zaakceptowana i na tej zmianie dzieci beda miały równie dobra nauczycielke w co osoboście wierze.

z poważaniem,
Wiesław Żyłkowski 


Moje dziecko tez korzysta z przedszkola naszej fundacji synek jest rocznikiem 2006 z grudnia i chciałabym aby jeszcze rok uczeszczał do przedszkola gdzie jest zabawa, edukacja i radość dziecka!! Niestety dowiedziałam się w szkole że już ma obowiazek pojść do zerowki czy to jest obowiązkowe?? Prosze fundację o odpowiedź może od was i dzięki wam się uspokoję!! Dziekuję za te przedszkola,dają wiele radosci i bardzo mocno rozwijają nasze pociechy!!

Nadawca: Mamunia
2 lipca 2011 r.


odpowiedź fundacji:

Szanowna Pani,

Dzieci z rocznika 2006 mają obowiązek w 2011 realizacji podstawy programowej wychowania przedszkolnego ale nie jest konieczne zapisywanie dzieci do oddziałów zerowych w szkołach, obowiązek ten mogą realizować w punktach przedszkolnych jakie prowadzi fundacja.

z poważaniem,
Wiesław Żyłkowski


Moje dziecko chodzi do przedszkola w Łążynie. Niestety chodzą pogłoski, że przedszkola mają być likwidowane i jest szansa żeby utrzymał się właśnie punkt w Łążynie, czy jest też sznsa żeby została z nami Pani Olga? Dzieci bardzo polubiły Panią Olę i my jako rodzice bardzo byśmy chcieli żeby została z nami Pani Olga.


Nadawca: Mama z Łążyna
27 marca 2011 r.



odpowiedź fundacji:

Szanowna Pani,

Ze strony fundacji jest również wola kontynuacji pracy Pani Olgi oraz prowadzenie punktu przedszkolnego w Łążynie. W tej sprawie złożyliśmy do Wójta Gminy ofertę na prowadzenia tegoż punktu i mamy nadzieję, że do czerwca br podpiszemy z Wójtem Gminy umowę na prowadzenie punktu od września 2011 do czerwca 2012 w 100 % finansowane ze środków Gminy. We wrześniu 2012 - z zapowiedzi Marszałka Województwa - mają pojawić się kolejne środki unijne na prowadznie punktów przedszkolnych, więc dalsze 2 lata szkolne do 2014 roku byłby kontynuowane w około 60 % ze środków Unii Europejskiej a 40 % dalej płaciłaby Gmina.

z poważaniem,
Wiesław Żyłkowski


 

Mój syn uczęszczał do przedszkola w Radominie , bardzo polubił panią Emilię. Sytuacja nas zmusiła do zmiany miejsca zamieszkania to wiązało się ze zmianą również przedszkola. Mimo trzy i pół godzinnego pobytu w waszym przedszkolu dziecko umie więcej niż dzieci z publicznych przedszkoli. Szkoda że już nie może uczęszczać do waszego przedszkola, nauczył się tam bardzo wiele a jak wiadomo nauka poprzez zabawę jest najlepsza. Dużo też zależy od pani która uczy dzieci, w tym przypadku pani Emilka okazała się \'\'super\'\'nauczycielką. Potrafiła dotrzeć do dzieci w jak najlepszy sposób, zainteresować ich tak jak często w domu nie dało rady. Dobry kontakt z dziećmi przekładał się również na kontakty z rodzicami. Ostatecznie mogę powiedzieć ,że jako matka mogę być zadowolona z tego że w życie szkolne mojego syna wprowadziło przedszkole waszej fundacji i pani nauczycielka która nadaje się do tego co robi.

Nadawca: Rodzic
24 lutego 2011 r.


 Moje dziecko chodzi do przedszkola w Górze z dniem pierwszego września zostaliśmy rodzice powiadomieni ze zostaje zlikwidowany podział na dzieci młodsze i starsze i do przedszkola może uczęszczać tylko 19 osób choć na chwile obecną jest 7 osób na liście rezerwowych.jak widać zainteresowanie jest ogromne.Na chwile obecna dzieci 5 letnie chodzą z 3 letnimi. Ja uważam ze przedszkole ma teraz forme "przechowalni" dla dzieci gdyż przez takie rozwiązanie wydaje mi się ze oni 5 latek się niczego nie nauczy ani też 3 latek nie zabawi.my rodzice zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym nie będzie podziału i koniec. czy nie można  pomyśleć o dzieciach  przecież one są najważniejsze.

Nadawca: Rodzic z Gminy Góra
2 września 2010 r.

odpowiedź fundacji:

Szanowni Rodzice z Góry,

Zmiany w organizacji przedszkola wynikają ze wspólnej decyzji władz gminy i fundacji. Decyzje tą podjęliśmy w trosce o dzieci z Cieślina które czekają też na przedszkole z funduszy unijnych. Ograniczenia finansowe nie pozwalają Nam prowdzić 2 punktów w Górze. Łączenie dzieci 3 i 5 letnich w jednej grupie nie wpływa ujemnie na prawidłowy proces edukacji czego dowodem są dobre wyniki edukacji w naszych innych przedszkolach gdzie takie grupy są i dzieci sw tych grupach bardzo dobrze przyswajają sobie umiejętności nauki i samoobsługi. Ufam że Państwo przyjmą Naszą decyzje ze zrozumieniem i wykaża solidarność z Rodzicami z Cieślina.

z poważaniem,
Wiesław Żyłkowski


Te przedszkola to bardzo fajna rzecz. Moje dziecko ma zajecia z panią logopedą i sie bardzo ciesze bo inaczej nie było by mnie stać na logopede. Jest też za darmo język angielski. To naprawde fajna sprawa.

Nadawca: Rodzic z Gminy Unisław
22 lipca 2010 r.


Witam!
Jestem zaniepokojona informacjami, które dopływają do nas rodziców przedszkolaków z Unisławia, o planach przeniesienia p. Magdy Piórkowskiej. Moja córka uczęszcza do przedszkola od lutego b.r i widzę jak wielu rzeczy się nauczyła, jakie postępy robi w rysowaniu, wyklejaniu itp. A wszystko to dzięki pani Magdzie, która ma dar zjednywania sobie dzieci i słuchania ich. Ja, jako rodzic zauważyłam, że jest dobrą organizatorką, dzieci przy niej czują się bezpieczne, nieskrępowane. Pani Magda uczy ich zasad bezpieczeństwa na ulicy, podczas wycieczki, uczy kultury jedzenia, dzieci uczestniczą w spotkaniach ze strażakami. Uważam, że pani Magda jest odpowiednią osobą do pracy z dziećmi i bardzo się cieszę, że uczy moją córkę. Zmiana wychowawczyni w nadchodzącym roku szkolnym z pewnością odbije się na zachowaniach dzieci i spowoduje, iż opinia o przedszkolu może się pogorszyć. Mam nadzieję, że wezmą Państwo pod uwagę przede wszystkim dobro dzieci i zadowolenie rodziców.

Nadawca: Ewa Miąskowska-Podleś
22 lipca 2010 r.


Przedszkola unijne to bardzo dobry pomysł, ale mają też wiele wad. Jedną z głównych jest to że panie do pomocy tak często się zmieniają. Dzieci się przecież przywiązują, a taka zmiana nie wpływa na nie dobrze. Kolejnym problemem przedszkoli unijnych jest zbyt mała powierzchnia pomieszczenia. Powinny one być dostosowane do potrzeb dzieci. Musi być miejsce do zabawy. Dzieci nie mogą się gnieść w takich małych pomieszczeniach jakie są w niektórych przedszkolach… Ponadto programy przygotowywane dla dzieci powinny być bardziej ciekawsze, takie które je interesują i nie nudzą jak na przykład ostatnio przedstawienie o policji, pogotowiu i straży pożarnej. W przedszkolach powinno być również więcej ciekawszych zabaw i zabawek. Dziecko, które chodzi przykładowo drugi rok do takiego przedszkola zna już wszystkie zabawy i gry. Co roku przedszkola powinny być uzupełniane o nowsze i edukacyjne zabawki. Oczywiście może i nie mam racji, ale myśle że większość rodziców by sie ze mną zgodziła...

Nadawca: Rodzic
17 maja 2010 r.

odpowiedź fundacji:

Szanowny Rodzicu,

szkoda, że pisząc na forum nie odniósł się Pan/Pani do swojego punktu przedszkolnego. Miałabym rzeczywisty obraz opisanych sytuacji i spraw jakie są poruszone w komentarzu. Postaram się jednak ogólnie odnieść do napisanych sytuacji. Wszystkie osoby, które pomagają nauczycielkom w punktach przedszkolnych są zatrudnione przez Powiatowy Urząd Pracy na staż. Jak wszystkim wiadomo trwa on tylko pół roku i co do czasu trwania ani Fundacja jak również Gmina, która wyznacza te osoby do pomocy nauczyciela nie ma na to wpływu, a wręcz przeciwnie bardzo się stara i pomaga jak tylko jest to możliwe przedłużać okres stażu, mając na względzie dobro dziecka. Jednakże nie można dać szansy innym osobom wykazać się w powierzonym zadaniu. Kolejne osoby wyznaczone z Powiatowego Urzędu Pracy do pomocy w punkcie sprawdzają się, dzieci szybko ich akceptują i mają możliwość przełamania bariery w poznawaniu nowych osób i dostosowania się do nowych sytuacji, które są nieuniknione w codziennym życiu. Oczywiście jeżeli osoba zatrudniona do pomocy byłaby stałym pracownikiem na okres projektu miałoby to też swoje mocne strony ale pod warunkiem, że byłaby to osoba, która spełniałaby oczekiwania wszystkich dzieci, rodziców, nauczyciela i Fundacji. Rodzicu, kolejnym wątkiem, który się pojawił, to jest zbyt małe pomieszczenie. Pragnę wyjaśnić, że istotnie w paru naszych punktach przydałoby się większe pomieszczenie. Pragnę wyjaśnić, że nie tylko mi ale również i w gminie zleżało stworzyć jak najlepsze warunki dla dzieci. Jednak powstanie takiego punktu było zależne od utworzenia w miejscu istnienia obecnego punktu lub wcale. Wybraliśmy więc "być". Ilość nigdzie nie przekracza 19 dzieci. Jest to i tak mniejsza liczba niż w przedszkolach gminnych. Pragnę też podkreślić, że mamy takie punkty, które pozazdrościłby nam i sam Minister. To wszystko uzależnione jest od możliwości lokalowych gminy a nie od niechęci ograniczenia przestrzeni do zabaw dla dzieci. Drogi rodzicu, z programem, na którym pracują wszystkie nauczycielki, to wcale bym nie polemizowała, bo jeżeli szanowna kapituła powołana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej dała jemu pierwsze miejsce, to tylko ja mogę z przyjemnością podpisać się i ciesze się, że sprawdza się w środowisku lokalnym. Odnosząc się do występu "Magmy", która przedstawiła teatrzyk dla dzieci, który był edukacyjny i dostosowany do wieku dziecka. Wszystkie dzieci były zafascynowane, podobało się również nauczycielkom i były same pozytywne opinie. Jeżeli chodzi  o zabawki, to zakupione są ze wszystkich pieniędzy zaplanowanych w projekcie. Są one edukacyjne i nie ma znaczenia czy już zna dziecko zabawkę, bo jeżeli tak jest, to zawsze swoją wiedzą w następnym roku może podzielić się z młodszym kolegą i wpływa to niewymiernie lepiej na jego edukacje niż niejedna nowa zabawka. Poza tym zawsze nową zabawkę może kupić rodzic, na którego spływa całkowicie wychowanie dziecka, a punkt przedszkolny wspiera tylko rodzica i jego wychowaniu. Również edukacyjnym. Jeżeli myśli Pani/Pan, że większość rodziców zgodziłaby się z takim zdaniem, to jak widać z forum na stronie Fundacji jest to pierwszy tak subiektywny głos. Ponad to zastanawiam się skąd ma Pan/Pani taką wiedze większości punktów, o których wspomina. Ja uważam, że każdy punkt jest inny i niepowtarzalny, nawet jeżeli mieści się w tym samym pomieszczeniu. Bo nie takie ważne są zabawki, pomieszczenie czy programy. Najważniejszym i na pierwszym miejscu jest dziecko, a to właśnie ono jest jedyną w swoim rodzaju i niepowtarzalną istotą tworzącą klimat, a przez to funkcjonowanie pracy punktu.

Z poważaniem
Koordynator: Anna Blum

Ps. Rodzice, bardzo cenię sobie słowa pozytywne jak również, te krytyki. Pomagają mi tylko w dążeniu do doskonałości pracy punktów. Mam jednak prośbę podpisujcie się a jeżeli nie macie odwagi, to chociaż odnoście się do punktu, do którego chodzi Wasze dziecko. Pozdrawiam.


Mam dziecko w Wałdowie. Ogólnie jestem zadowolona, ale rzeczywiście dzieciom nie wychodzi na dobre wymiana pań do pomocy. U nas dzieci są bardzo wstydliwe i do nowych osób bardzo ciężko im się przezwyczaić na dodatek w przeciągu dwóch lat zmieniały nam się panie uczące (teraz jest trzecia). Do tego kiepska organizacja. Dzieci mają wyjazdy do Unisławia a to na bal, a to występy i jest problem z dowozem. Fundacja mogłaby ze szkoły w Dąbrowie Chełm. na te pół godziny wynająć autobus, aby ich dowieżć. A odnosząc się do wypowiedzi Pana Żyłkowskiego nauczyciele w szkole tak często się nie zmieniają w podstawówce jest ciągle ta sama pani potem druga w gimnazjum. A taka gmina jak np. Dąbrowa Chełmińska mogłaby zatrudnić dwie panie na cały etat i po kłopocie. Zamiast tego utrzymują świetlice, które żadnego zysku nie przynoszą.

Nadawca: Mama z Wałdowa Królewskiego
29 kwietnia 2010 r.

odpowiedź fundacji:

Szanowna Pani

Projekt który realizujemy napotyka czasem trudności w stałej obsadzie personelu, staramy sie aby tych zmian osób było jak najmniej ale sytuacje życiową typu np: ciąża nauczycielki ( jaka miała miejsce w Wałdowie )  nie sposób ominąć a nawet bym powiedział że nie na miejscu jest abym "zalecał" nauczycielkom nie zachodzić w ciąże, wszak dzieci są przecież radością rodziny i chluba Gminy i Państwa. Jeśli chodzi o krytykę gminy to powiem tylko tyle, że tak wysoki wskaźnik upowszechnienia wychowania przedszkolnego jaki ma gmina Dąbrowa Chełmińska jest jednym z najwyżyszch w wojwództwie i myśle że krytyka gminy za to że nie zatrudnia na stałe osób do opieki nie może przekreślać tych dobrych wyników jakie władze samorządowe gminy osiągnęły w latach 2006-2010. Mam nadzieje, że mimo tych problemów nie zrezygnuje Pani z dowożenia dziecka do punktu przedszkolnego. Ze swej strony dołożę wszelkich starań, aby opisywane problemy jak najmniej dotykały pracy przedszkola.

z poważaniem,
Wiesław Żyłkowski


 Jestem matką dwójki małych dzieci, gospodynią domową oraz studentką Bardzo podoba mi się ten pomysł, mam jednak pewne zastrzeżenia...
Problem zapewne był poruszany w wielu miejscowościach gdzie takowe 3,5 godzinne przedszkola powstały.  Dlaczego gmina nie może wyrazić zgody na prowadzenie tych zajęć do np 6 godz przy czym rodzic zapłaciłby za godziny dziecka spędzone powyżej tych bezpłatnych. Przy takim układzie matka mogłaby wrócić do pracy choćby na pół etatu. Zdaję sobię sprawę z tego iż stworzone to jest pod kątem dzieci, ich kontaktu z rówieśnikami, ale wiele osób rezygnuje z tego i wozi dzieci do miast gdzie ich dzieci spędzają czas 6 godz w niepublicznych  płatnych przedszkolach. Taki układ pozwoliłby na szybszy powrót do pracy a co za tym idzie na polepszenie warunków bytowych w danej rodzinie. Osobiście rozmawiam z koleżankami, które borykają się z takim probleme i jednogłośnie stwierdzają iż możnabyłoby to jeszcze trochę ulepszyć.

Nadawca: Ilona
26 kwietnia 2010 r.

odpowiedź fundacji:

Szanowna Pani,

problem który Pani opisuje przyjmuje do wiadomości,  lecz nie mogę nic więcej zaoferować Pani ponad założenia projektu
przedszkolnego, który realizujemy. Fundacja prowadzi projekt z funuszy unijnych, w którym nie możemy zwiększyć liczby godzin zajęć przedszkolnych, bowiem nie mamy więcej pieniędzy w budżecie projektu.  Mimo wszystko, ufam, że Pani dalej będzie wykorzystywać możliwość bezpłatnej nauki swoich dzieci w naszym punkcie przedszkolnym.

z poważaniem,
Wiesław Żyłkowski


 Jestem pedagogiem i uważam, że takie przedszkola to wspaniała rzecz! Bez wątpienia największym ich atutem jest fakt, iż są darmowe i świetnie zaopatrzone w profesjonalną kadrę i sprzęt. Program realizowany w przedszkolach bardzo pozytywnie wpływa na rozwój dzieci. To świetny projekt.

Nadawca: Pedagog
4 marca  2010 r.


Fajnie, gdy sie widzi jak własna pociecha mowi wierszyki których nauczyła Pani Asia:) Jestem bardzo zadowolona z punktu w Cekcynie...pani Asia wklada tyle serducha w to co robi...szkoda tylko ze te panie do pomocy tak sie czesto zmieniaja...

Nadawca: Rodzic z Cekcyna
16 lutego  2010 r.


 Bardzo się cieszę z pomysłu na pszedszkole dla dzieci bezpłatnie, gdyż jest to szansa dla dzieci na jak najlepszy rozwój.Jestem mamą bliżniaków i jestem bardzo zadowolona z przedszkola do którego moje dzieci chodzą.jest tam bardzo miła obsługa dzieci z chęcią do niego uczęszczają.

Pozdrowienia dla całej fundacji i jej pracowników.

Nadawca: Rodzic z Wałdowa
15 lutego  2010 r.